Monday, 26 August 2013

Album dla poetki

Kobiety są niezwykle podstępne ;) Zadzwoniła do mnie koleżanka z prośbą. Owoż ma ona przyjaciółkę, która pisze okazjonalnie wiersze, nie zapisując ich, ponieważ nie uważa je za wartościowe. I co robi psiapsiółka? Wpada na pomysł podarowania poetce zeszytu - albumu, w który po prostu TRZEBA będzie wpisywać wiersze :D
Zadanie jak widzicie poważne. Jeśli miałabym przygotować zeszyt dla przyszłej Jasnorzewskiej Pawlikowskiej, to muszę się postarać, coby potomni nie skomentowali: "no cud normalnie, że ona w takim badziewiu pisać chciała" ;)
Trochę trwało zastanawianie się nad konwencją w jakiej notes miałby być zrobiony i stwierdziłam właściwie natychmiast, że styl vintagowy do wierszy pasuje idealnie. A że brązy, postarzanie, szarpanie, "kawowanie" to moja ulubiona zabawa, powstał taki oto album:



 Rameczka tuszowana distressem i potraktowana cracklem...
Motylki embosowane srebrnym proszkiem zmieszanym z holograficznym...

Okładka stemplowana, obszyta oraz postarzona distressem Vintage Foto.
Kwiatek własnoręczny, krepdeszynowo - organzowy ;)




Każda z 50 kartek została przełożona papierem przebitkowym mającym 30 lat :D Nie musiałam więc postarzać :D

Kartki (22x20 cm) o gramaturze 160g, malowane kawą, przy pomocy tamponu gazowego. Po wysuszeniu ostęplowane i postarzone distressem VF...
Każda z 50 po obu stronach... :D
3 centymetrowym fragmentem stempla!!! Trzy dni mi to zajęło :D

Wewnętrzna strona okładki...

Jak myślicie, skusi się dziewczyna na zapisywanie??? :D

Dobrego dnia :)

No comments:

Post a Comment