Zaczynam nowy cykl zabawy: "Inspirowane mistrzyniami", skoro: "Jak się uczyć, to od najlepszych"
:))
Macie tak, że zobaczycie jakieś cudeńko i koniecznie musicie spróbować zrobić coś takiego samego lub podobnego? Ja mam rzadko, ale kiedy już się pojawi, nie jem, nie śpię, wypijam hektolitry kawy i próbuję dojść: JAK to się robi. Równie rzadko się zdarza aby wyrób końcowy był podobny (czytaj: równie ładny ;)) ) do pierwowzoru... Ale frajda tworzenia na szczęście dostępna jest również tym mniej utalentowanym :D
Na pierwszy ogień pójdzie pudełko zrobione przez
Dorotę_mk. Kiedy je zobaczyłam, zakochałam się... Te barwy... prześwitujący błękit lodu, skrzący śnieg... Gdyby nie to, że przed świętami loty są drogie jak -nie powiem co - przeleciałabym te dwa tysiące kilometrów tylko po to, aby być na warsztatach i zrobić pod kierunkiem Dorotki takie samo cudeńko. Niestety, musiałam się zadowolić zdjęciami :'(
Oto moje wersja:
Pozdrawiam serdecznie :)