Friday, 27 February 2015

Oczekując...

Kocham kolory... Wciąż maziam i ciapkam wszelkimi dostępnymi mi farbami, mieszając akwarele z tuszami alkoholowymi, farbami akrylowymi, pastami, żelami, gwaszami a nawet barwnikami spożywczymi ;).

Uczę się... Jeszcze nie rozumiem języka jakim mówią do mnie barwy. Bardziej to czuję gdzieś w głębi, że mają wiele do powiedzenia, tak jak muzyka...

Czekam na swoje przebudzenie jak Hellen Keller :D
Ot, jedna z prób zrozumienia:


PS. Fotografii również się uczę. Choć Albion nie jest najlepszym miejscem do nauki. Nawet w słoneczny dzień w domu jest ciemno ;)

Saturday, 3 January 2015

Matrix - reaktywacja ;)

Blogowanie czas zacząć, a raczej reaktywować :)

Przez rok nie próżnowałam, zrobiłam kilka albumów, kilka innych rozpoczęłam, plus różne kartki i wpisy art yournalowe. Pokażę Wam ostatnie karteczki. Zamówiono  mnie kartki świąteczne dla pracowników. Jakoś nie miałam ochoty na tradycyjne i szukałam pomysłu na coś lekkiego, sympatycznego i mającego lepsze zastosowanie niż łapanie kurzu ;) Pomysł podsunęły mi okrągłe kartki oglądane na różnych blogach - zawieszka na choinkę (wiem, wiem, nie odkryłam Ameryki ;] ).
Kolory totalnie "christmasowe", plus wintażowe papiery i złoty proszek do embosingu. Oto jeden z dziesięciu wzorów:





Sunday, 19 January 2014

Mała śpiąca królewna

Nie jest dobrze, kiedy człowiek za dużo myśli... dobre rzeczy także powinny być dawkowane ;) Ciągłe zastanawianie się, jaki sens ma scrapkowanie jest pozbawione... sensu ;) Zamiast robić to, co mnie cieszy i rozwija, zastanawiam się... Nie wiem, czy już się nawróciłam, ale ten pościk jest krokiem w dobrą stronę :)

PS Jako filozof amator, serdecznie współczuję wszelkiej maści filozofom... zdaje się, że jest to jeden z lepszych sposobów, aby skomplikować najprostsze rzeczy ;D

Obecnie mam na tapecie:
Art yournalowa kronika rodzinna 2013
Art yournalowa kronika rodzinna 2014
albumik "wintydżowy"
Album dla całkiem nowiutkiej wnuczki (2 tyg)
Album dla nieco już używanego ;) wnuka (1,5 roku)
Wymiana art yournalowa z Oribellą pt. Wymądrzalnik wpisy sierpień - grudzień...

Rany, nawet nie wiedziałam, że jestem tak pracowita... ;)

Dodajmy do tego lekcje skrzypiec i fortepianu, a także opanowywanie prezentu urodzinowego pt. lustrzanka pentax i parę jeszcze innych nowości jak piła ręczna do drewna, szlifierka, wiertarka i inne równie cudne maszynki potrzebne każdej kobiecie... mmmrrrmmm...
Sama jestem zdumiona :D

Rzeczona nowiutka wnusia:


Zdjęcie zrobione w dniu urodzenia... Sprawia wrażenie kobiety której lepiej nie podpaść... Chyba zaczynam współczuć jej starszemu braciszkowi... pewnie ze 3 razy się zastanowi zanim zabierze jej jakąś zabawkę ;)))))

I nieco już używany wnuk ;) :


Pozdrawiam noworocznie :)

Friday, 11 October 2013

Art yournal...

 Podczas prac z distressami czy mgiełkami, zostają pobrudzone kartki ksero. Niektóre z nich mają fantastyczne wzory a niektóre są jedynie podstawą do dalszych ciapkań, odbijań stempli przed wyczyszczeniem ich (im mniej tuszu, tym łatwiej je czyścić i mniej chusteczek zużywam ;) ), także tych nie używanych zbyt często, czy kolażowania... Ponieważ zebrałam już sporo takich kartek, złożyłam je na pół (nie przecinając - gramatura papieru bowiem jest angielska: 80g/m), dodałam okładkę obłożoną śliczną angielską tapetą i powstał album do "mediowania" :D













Pozostałe zdjęcia niestety nie wiem czemu w pionie zamieszczają się:





Pozdrawiam Was serdecznie i ciepło :)