Sunday, 23 October 2011

I domowe warsztaty scrapbookingu ;) cz.II

A oto cudne karteczki Ani... Uwierzy ktoś, że ona nie jest po ASP, że nigdy nie robiła takich rzeczy???

Ślubna kartka:




Śliczne ptaszorkowe:



I cudne wintażowe:







Normalnie puchnę z dumy patrząc na jej prace :D

I domowe warsztaty scrapbookingu ;) cz.I

Baardzo dziękuję za słowa zachęty - zamierzałam już wyprawić pogrzeb blogowi :D

Nie ma to jak dopaść kreatywną babeczkę...  Owoż udało mi się zarazić manią scrapkową Anię, osobę niezwykle kreatywną. Czasem się śmieję, że nie nadążam i powiewam - na wstążce atłasowej - 3 metry za nią ;) Oto efekty kilkudniowej wspólnej zabawy:
Mła:

Przód

wewnętrzna strona okładki

Tył
I karteczka będąca pierwowzorem (nieudany napis embosowy - zbyt gruby proszek) serii już rozdanej, inspirowana kartką Mathildy:


Sunday, 25 September 2011

10x... na marginesie...

Do tuszowania kartek jako podkładki używam papieru ksero A4, który przy okazji stempluję i z którego to potem wycinam dziurkaczami kwiatki i mam ozdoby w stylu grunge :D
Ot, drobny przykład:

Thursday, 22 September 2011

Pobawiłam się...

Ha, przynajmniej raz na jakość zdjęcia narzekać nie będę :D Pobawiłam się tym programem i wyszło mi coś takiego:


Normalnie żadnych plam na palcach... ;)

Wednesday, 21 September 2011

Marudzę sobie...

Od dwóch lat zadaję sobie pytanie: czy jest sens prowadzić bloga jeśli nie ma się aparatu fotograficznego i -powiedzmy uczciwie - nie jest się dobrą scraperką... Ciągłe tłumaczenie, że scaner, że aparat zbuntowany...
No i nie oszukujmy się, także te wszystkie scrapowe cuda wianki wybitnie wpływają na jakość prac...

Opierałam się dziewczynom z Uroczyska, które namawiały mnie do założenia bloga (nawet już założonego przez Anię z poddasza prowadzić nie chciałam ;) )...

Kiedy "chodzę po blogach"  takich artystek jak Latarnia Morska, Marsza, Łodzianki z Uroczyska, Cynka, Finn, Florens - tak można jeszcze dłuuuugi czas wymieniać - z jednej strony 'natycham' się pięknem, uczę się, zachwyca mnie sam fakt, że istnieją takie uzdolnione osoby, a z drugiej... no cóż, ręce mi opadają, bo to poziom dla mnie zbyt wysoki, nie na moje możliwości.W końcu, mogę się przecież cieszyć stempelkami i tuszami w zaciszu mojego pokoiku scrapowego, równie maleńkiego, jak moje umiejętności :P

Sama nie wiem...