Świetny pomysł na proste i eleganckie kartki:
Wednesday, 20 January 2016
Monday, 11 January 2016
Albumik dla princessy :)
Kiedy zobaczyłam te papierki w przedziwnym formacie 30x15, wiedziałam, że idealnie nadaje się na landrynkowy albumik dla małej księżniczki.
Uwaga, mnóstwo zdjęć:
Uwaga, mnóstwo zdjęć:
Motyw parasolki pełnej kwiatów zaczerpnęłam od Agnieszki
Nie cierpię iMaca... dwukrotnie rozjaśniałam zdjęcia, dwukrotnie nie zapisał poprawek, tnie się na Youtube i innych Onetach... A miał być taki super... ech... Dobrze, że chociaż lekki jest... :)
Sunday, 3 January 2016
Inspirowane mistrzyniami...
Zaczynam nowy cykl zabawy: "Inspirowane mistrzyniami", skoro: "Jak się uczyć, to od najlepszych"
:))
Macie tak, że zobaczycie jakieś cudeńko i koniecznie musicie spróbować zrobić coś takiego samego lub podobnego? Ja mam rzadko, ale kiedy już się pojawi, nie jem, nie śpię, wypijam hektolitry kawy i próbuję dojść: JAK to się robi. Równie rzadko się zdarza aby wyrób końcowy był podobny (czytaj: równie ładny ;)) ) do pierwowzoru... Ale frajda tworzenia na szczęście dostępna jest również tym mniej utalentowanym :D
Na pierwszy ogień pójdzie pudełko zrobione przez Dorotę_mk. Kiedy je zobaczyłam, zakochałam się... Te barwy... prześwitujący błękit lodu, skrzący śnieg... Gdyby nie to, że przed świętami loty są drogie jak -nie powiem co - przeleciałabym te dwa tysiące kilometrów tylko po to, aby być na warsztatach i zrobić pod kierunkiem Dorotki takie samo cudeńko. Niestety, musiałam się zadowolić zdjęciami :'(
Oto moje wersja:
:))
Macie tak, że zobaczycie jakieś cudeńko i koniecznie musicie spróbować zrobić coś takiego samego lub podobnego? Ja mam rzadko, ale kiedy już się pojawi, nie jem, nie śpię, wypijam hektolitry kawy i próbuję dojść: JAK to się robi. Równie rzadko się zdarza aby wyrób końcowy był podobny (czytaj: równie ładny ;)) ) do pierwowzoru... Ale frajda tworzenia na szczęście dostępna jest również tym mniej utalentowanym :D
Na pierwszy ogień pójdzie pudełko zrobione przez Dorotę_mk. Kiedy je zobaczyłam, zakochałam się... Te barwy... prześwitujący błękit lodu, skrzący śnieg... Gdyby nie to, że przed świętami loty są drogie jak -nie powiem co - przeleciałabym te dwa tysiące kilometrów tylko po to, aby być na warsztatach i zrobić pod kierunkiem Dorotki takie samo cudeńko. Niestety, musiałam się zadowolić zdjęciami :'(
Oto moje wersja:
Pozdrawiam serdecznie :)
Subscribe to:
Posts (Atom)